Czy możesz ją uwolnić???

Kobiecość >>> spętana niewidzialnymi linami niepokoju i nieco zahibernowana nie tylko
mroźną aurą, ale przede wszystkim chłodnymi myślami. Taki nastał czas…
serwowane nam dawki stresu znacznie przekraczają znajome „normy” napięć zawodowych
splątanych z nadmiarem obowiązków. Można nosić w sobie wrażenie, że stres staje się dla
nas wszystkich tak oczywisty jak oddychanie. Wprasza się już o poranku i jakby zabrania
poczucia pełnej przyjemności z filiżanki ulubionej kawy. Wtrąca się rozedrganą obecnością w
niemal każdą godzinę dnia i chce rozproszyć pozytywne myśli, plany, a nawet lubiane dotąd
czynności. Zakłóca spokój i osobiste wizje przyszłości rozdzierając resztki życiowej harmonii,
której i tak przecież nie było zbyt wiele w naszych nowoczesnych, zabieganych czasach.
Gdy patrzymy prawdzie w oczy, to opadają wysiłkowe iluzje, a na pierwszy plan wkracza
stwierdzenie:
żyjemy w sieci stresu.

Sieci zagęszczonej zupełnie nowym niepokojem, zupełnie inną niepewnością jutra niż
kiedykolwiek wcześniej. Znosimy to, co nieznośne >>> bez możliwości radosnego
biesiadowania w obfitym gronie przyjaciół, bez szansy na spontaniczne, nocne tańce, czy
nawet kieliszek wina z przepyszną przekąską w urokliwej restauracji. Doświadczając
ograniczeń zaczynamy rozumieć wartość tych małych przyjemności życia, które jawiły się
jako banalne, a teraz wyraźniej widzimy, że…pomagały nam radzić sobie z codziennością.
Zostaliśmy bez „pomocy” tych niewielkich radości i bez ulgi, którą nam niosły >>> twarzą w
twarz z wszechobecnym stresem. W tym miejscu jakby automatycznie wyłania się pytanie:
cóż możemy zrobić?

Poszukując odpowiedzi okazuje się, że – wbrew pozorom – w dalszym ciągu istnieje szerokie
spektrum możliwości i każda z nas może wybrać z niekończącej się listy „coś” właściwego
dla siebie.

Możemy poddać się > fali zniechęcenia i tym samym pozwalać, by tytułowe sieci stresu
zaciskały się wokół naszych ciał i umysłów coraz mocniej. Możemy walczyć, jak zachęcają
poradniki i guru rozwoju osobistego. Możemy analizować siebie oraz istniejącą globalną
sytuację, z punktu widzenia psychologicznego czy literackiego. Możemy cierpliwie czekać,
na rozwój wydarzeń i przyglądać się biernie jak znikają na zawsze kolejne dni. Możemy
skupić się na sobie i prowadzić wewnętrzne dialogi, by w głębi siebie usłyszeć swoje stare i
nowe potrzeby. Możemy umawiać się z własnym rozsądkiem na kawę, by prosić o
podpowiedzi, które pozwolą nam rozwijać życie – bez względu na okoliczności. Ciekawostką
jest to, że samo myślenie o możliwościach aktywuje zupełnie inne obszary w naszych
mózgach niż te, które „stresują” się namiętnie, zatem > jak mówi naukowa teoria > każda
nowa myśl może stworzyć tysiące nowych połączeń neuronowych i tym samym zmienić nas
pod względem neurologicznym, chemicznym i genetycznym. Zatem >>> myślmy dalej…

Możemy spojrzeć w lustro na własną kobiecość – z czułością – zobaczyć, czy myśli i
napięcia zmieniły delikatność cery. Przyjrzeć się subtelnie jak aktualnie się czuje,
bo…kobiecość w sieci stresu jest jakby uśpiona >>> czeka na naszą uwagę i troskę,
ponieważ gdy tylko ją wzmocnimy to natychmiast stanie się naszym najwspanialszym
wsparciem każdego dnia. Tutaj nie trzeba dowodów naukowych – każda z nas doskonale
wie, że jeśli tylko czujemy się piękne i wypielęgnowane, to – po pierwsze – nie ma dla nas
Kobiet rzeczy niemożliwych, a po drugie – każdy krok stawiamy pewniej, w towarzystwie
uśmiechu satysfakcji.

Zadowolona z siebie Kobieta > może zmienić dosłownie wszystko wokół siebie. Nawet
stres kurczy się z pokorą przed SIŁĄ KOBIECOŚCI i nie sposób nie wspomnieć tutaj cytatu
słynnej na całym świecie Coco Chanel „jeśli jesteś smutna, nałóż więcej szminki i atakuj”. A
jeśli nie masz ochoty „atakować”, to możesz co tylko zechcesz:
– rozpieszczać siebie >>> by poprawić swoje samopoczucie
– marzycielsko rozmyślać >>> by bezwiednie obdarowywać świat błogim uśmiechem
– pielęgnować swoją Kobiecość >>> by odzyskać siłę w ten chłodno-chmurny czas

Możesz również przyjąć PREZENT dla CIEBIE,
czyli seans relaksacyjny, który subtelnie koi zmysły i…
pobudzi, a nawet uwolni Twoją Kobiecość z tytułowej sieci.

Z serdecznymi pozdrowieniami
Dorota

Zapraszamy do kontaktu

Korzystanie z serwisu wymaga akceptacji Polityki prywatności, Polityki cookies oraz Zasad bezpieczeństwa.