Wydaje nam się, że im więcej zrobimy, im więcej damy z siebie, tym piękniejsze i sensowniejsze będą Święta. Dlatego wpadamy w urocze pułapki – na przykład kulinarne – z klejeniem malutkich uszek do barszczu i innych pierożków, zwijaniem krokietów, wyrabianiem ciast i ciasteczek, gotowaniem coraz wymyślniejszych potraw i coraz piękniej udekorowanych przystawek i przekąsek. Choć to wszystko sprawia nam wiele radości, to niepostrzeżenie w każdy pierożek zawijamy subtelności nadziei, że nasza praca zostanie doceniona – tak spektakularnie jak nasze starania. Innymi słowy, nosimy w sobie nadzieję o pięknej równowadze > wzruszającej wdzięczności za naszą energię i trud – a być może właśnie w tym miejscu ukryty jest niewidzialny chochlik, który sprawia, że wprasza się smuteczek, bo…

świąteczne przyzwyczajenia.

Wiele z nich ma trwałe zabarwienie oczekiwań. Rodzina, bliscy i przyjaciele, choć bywa, że nieświadomie to jednak oczekują, że Ty i ja – jak zwykle, jak co roku > damy z siebie wszystko, co najlepsze i najpyszniejsze. Z jednej strony to może być bardzo przyjemne, ponieważ daje nam ów zaszczytny tytuł wspomniany na początku, jednak z drugiej strony, gdzieś w głębi siebie czujemy, że dla nich wszystkich to normalne. Nasz wysiłek, trud i ekstremalne zabieganie w trakcie świątecznych przygotowań, które nadszarpują sen, a nawet zdrowie > dla najbliższego otoczenia są normalne i… być może właśnie to bywa przyczyną smuteczku. Pragniemy Świąt jak z reklamy nie zważając uwagi na fakt, że kilkusekundowy kadr „doskonałości” w rzeczywistości nagrywany jest przez cały dzień, a nawet dłużej. Zatem poświęcamy siebie w całości, a potem ukrywamy – nawet przed sobą – smuteczek, który karmi się naszym przemęczeniem.

A gdyby tym razem INACZEJ?

Świat tak bardzo się zmienił i nie mam tutaj na myśli tylko maseczek na naszych twarzach, lecz znacznie szersze spektrum. To, co było normalne w zeszłym roku, w tym jest niedostępne lub ograniczone. Zatem, być może to świetna okazja do tego, by „normalne” oczekiwania i „normalny” przedświąteczny wysiłek również uczynić niedostępnym lub przynajmniej poddać znaczącemu ograniczeniu. Jak podoba Ci się taki pomysł? Gdyby ze wszystkich zmian uczynić radosną kreację zupełnie INNYCH Świąt i przeżyć je zupełnie INACZEJ?
Zwolnić w biegu. Uspokoić tętno. Spojrzeć życzliwiej na siebie. Usłyszeć swoje potrzeby. Zauważyć, a może nawet uznać, że ogromny wysiłek wcale nie jest „normalny”. Zamówić uszka, pierożki, serniki, itp., u lokalnego dostawcy, a następnie w ulubionej sukience wypiekać tylko śliczne ciasteczka. Zamiast 12 dań > przyrządzić 6, by swobodnie i spokojnie zobaczyć ulubione świąteczne filmy lub nadrobić lekturę, która czeka na półce, jednak jeszcze nie miała szansy na odrobinę Twojego czasu. Natomiast w trakcie kupowania prezentów > tym razem nie zapomnieć o sobie i w tym roku kupić prezent również dla siebie > doskonale wiesz, że to 100% gwarancja, że będzie idealnie trafiony 😊 Jak myślisz > jak tego rodzaju zmiany wpłyną na Twój nastrój?
A dzięki temu zmieni się również…

świąteczna ATMOSFERA.

Nie da się ukryć, że to właśnie Kobiety tworzą, kreują i wprowadzają świąteczną atmosferę w każdym domu > dekorując otoczenie zgodnie ze swoim gustem i pomysłem, ocieplając niezliczoną ilością maleńkich światełek, a także wybraną nutą muzyczną, która czasem, jakby niechcący, wyśpiewuje się subtelnie zdradzając doskonały nastrój Królowej domu. Może właśnie w tym roku aranżację całej atmosfery świątecznej zaczniesz od swojego nastroju i pozwolisz, by Twoja radość życia i istnienia planowała następujące po sobie dni. Może zdecydujesz, że w pierwszej kolejności uszczęśliwisz siebie, a wtedy szczęście samoistnie rozgości się w całym domu > nie tylko od święta – tego Ci życzę na każdy dzień.

Jeśli uznasz, że moje słowa są przyjemną inspiracją na przedświąteczny czas, to…
na zakończenie mam PREZENT dla CIEBIE.
Niechaj Twoje Święta będą błogie, cudowne i w pełni zrelaksowane.

Zapraszamy do kontaktu

Korzystanie z serwisu wymaga akceptacji Polityki prywatności, Polityki cookies oraz Zasad bezpieczeństwa.